O tym jak to u nas cenzurę się robi
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizja stwierdziła, że spot Hoop Coli, zatytułowany „Hoop Colę daj, Colę daj” za bardzo nawiązuje – zarówno słowami jak i melodią – do utworu „Hej kolęda”. Zdaniem KRRiT może to obrażać uczucia religijne Polaków, a także mieć negatywny wpływ na kształtowanie się tradycji i kultury (za media2.pl).
Rada powołuje się na art. 18 ust. 2 z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2004 r., nr 253, poz. 2531 z późniejszymi zmianami), która mówi, że „audycje powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a przede wszystkim chrześcijański system wartości”.
Osobiście uważam, że reklama jak reklama. Osobom z Rady tylko pogratulować, nudzi im się chyba pod koniec roku, że takich rzeczy się czepiają a sama Hop Cola wielce zasmucona i niezgadzająca się z decyzją rady po ciuchutku zaciera ręce bo w dzięki „trafnym” decyzjom tychże osób mają viral o jakim im się nie śniło ;)
Ot, Syndrom Polski.
English
Polski 


